Nowości wydawnicze
Po 30 latach od odkrycia legendarnego Truso, jedynego znanego na terenach Polski skandynawskiego emporium handlowego, ukazała się obszerna publikacja prezentująca dotychczasowe wyniki prac terenowych i gabinetowych.
Dwujęzyczny (w wersji polskiej i angielskiej) album wydało Muzeum Archeologiczno-Historyczne w Elblągu. W tomie, oprócz tekstów odkrywcy Truso, dr. Marka Franciszka Jagodzińskiego, można przeczytać komentarze innych wybitnych naukowców - prof. Przemysława Urbańczyka z Instytutu Archeologii i Etnologii PAN w Warszawie i prof. Władysława Duczko, kierownika Katedry Antropologii i Archeologii Akademii Humanistycznej im. Aleksandra Gieysztora w Pułtusku. Przedmową książkę opatrzyła dyrektor Muzeum Archeologiczno-Historycznego w Elblągu, dr Maria Kasprzycka.
Truso do lat 80. ubiegłego wieku znane było wyłącznie z relacji Wulfestana - anglosaskiego żeglarza, który w ostatnim dziesięcioleciu IX wieku trafił tam drogą morską. W swoim opisie precyzyjnie scharakteryzował podróż i nazwy geograficzne, łącznie z rejonem ujścia Wisły, gdzie miało być położone Truso. Autor tomu poświęcił obszerny rozdział podróży Wulfestana i poddał go krytycznej analizie. Natomiast prof. Przemysław Urbańczyk w swoim komentarzu zastanawia się, czy Wulfestan w ogóle istniał, czy też jest wyłącznie tworem fantazji średniowiecznego skryby.
By wyjaśnić, dlaczego dopiero trzy dekady temu archeolodzy natknęli się na ważną handlową osadę w rejonie Elbląga, dr Jagodziński poświęcił cały rozdział historii poszukiwań legendarnego miasta. Okazuje się, że miasto rozpalało wyobraźnię już 400 lat temu. Stosowano dwie metody badawcze - filologiczno-historyczną (poszukiwania w oparciu o relację Wulfestana) i empiryczną (wnioskowanie oparte o analizy środowiska przyrodniczego i rozwijającego się w nim osadnictwa). Poszukiwania spełzły na niczym, a w środowisku badaczy ugruntował się w XX wieku pogląd, że Truso było położone na terenie obecnego Elbląga. Przełom przyniosły dopiero szeroko zakrojone badania archeologów realizowane w ramach programu AZP.
Dr Jagodziński podkreśla wielokrotnie w książce, że teren dawnej osady został poważnie zniszczony i przekształcony przez późniejszą działalność człowieka, zwłaszcza w ostatnim stuleciu. Truso - założone w okresie wczesnego średniowiecza - było położone nad samym zbiornikiem wodnym, w ramionach rozwidlającej się rzeki. Obecnie teren ten oddalony jest nieco od jeziora Drużno. Dlatego w czasie badań istotne znaczenie miały analizy natury morfologiczno-hydrograficznej i rekonstrukcja środowiska i rzeźby terenu sprzed ponad tysiąca lat wykonane przy współudziale dr Marii Kasprzyckiej.
Największą część książki stanowi opis odkryć dokonanych w wyniku wykopalisk i próba określenia etapów funkcjonowania osady (w oparciu o typologię). Przybliżono również wkład najnowocześniejszych technik nieinwazyjnych - badań geomagnetycznych i lotniczych.
Szczególnie warte uwagi ze względu na aspekt popularyzatorski mają ostatnie rozdziały publikacji, poświęcone życiu z Truso. Dr Jagodziński przybliżył, czym na co dzień zajmowali się jej mieszkańcy, jak wyglądały ich domostwa, jakie ubrania nosili i czym się trudnili.
Książka wydana w formie albumu jest bogato ilustrowana fotografiami ukazującymi spektakularne zabytki znalezione w czasie wykopalisk, mapami, schematami i rysunkowymi rekonstrukcjami przedstawiającymi życie codzienne mieszkańców Truso. Publikacja jest skierowana do szerokiego grona odbiorców zainteresowanych archeologią, ale specjaliści nie powinni czuć się zawiedzeni - wydawca postarał się o liczne przypisy bibliograficzne, kierujące do literatury fachowej.
Publikacja ukazała się dzięki wsparciu finansowemu Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego oraz Miasta Elbląga.
ZA: PAP - Nauka w Polsce, Szymon Zdziebłowski